piątek, 20 lipca 2018

Stripes again

Znów zawitała upragniona piękna pogoda i słońce, więc zanim jeszcze nie pojechałam na plażę ze znajomymi, postanowiłam napisać post.

Ostatnie dni są dla mnie małym wyzwaniem, zwłaszcza jeśli chodzi o jedzenie i mowę. Założono mi dość śmieszny aparat na tylnie zęby (wiecie lub nie, ale mam wadę zgryzu i szczególnie np. jedynki nierówne i nachodzące na siebie), z którym będę musiała żyć, haha, przez kolejny miesiąc. Powoli już się przyzwyczajam, ale mówić nadal nie umiem i cały czas seplenię, pewnie teraz śmiesznie brzmię. Nie mogę się doczekać, kiedy będę miała ten tradycyjny stały aparat ortodontyczny z kolorowymi gumkami. Zawsze mi się to podobało, a chcę też w końcu coś zrobić z moimi krzywolągami. Jak to się mówi - chcesz być pięknym, musisz cierpieć. Nic nie zrobię, może jakoś przetrwam te wakacje do końca, choć cieszę się, że mam ten aparat obecnie, a nie podczas roku szkolnego. 

Pomijając problem seplenienia i jedzenia papek, przejdźmy do rzeczy i tematu postu. 
Wydaje mi się, że stylizacje z wzorem pasków już nie raz pojawiały się na moim blogu i tym razem również na nie postawiłam, choć było to niezamierzone. 



(Teraz, gdy wstawiam te zdjęcia, zauważyłam te wielkie białe FCW, które nie mogą znieść moje oczy, ale cóż)



Uwielbiam kombinezony! Są teraz bardzo modne. Ten akurat kupiłam w Bershce i gdy go zobaczyłam, od razu się zakochałam. Świetnie się nadają na upały i fajnie wyglądają na plaży, czy podczas zwykłego popołudniowego spaceru. 

Co myślicie?


Do następnego!

sobota, 14 lipca 2018

Summer Inspirations

 Po krótkiej przerwie pojawiam się z kolejnymi inspiracjami! Już dawno nie było takiego postu, a że uwielbiam przeglądać tego typu zdjęcia jak Wy również, oto jest.  

Zawsze oglądając te wszystkie stylizacje z Instagrama czy Pinteresta, żałuję, że sama nie mam tych rzeczy, a codziennie zmagam się z problemem, co ubrać, hah. Lub innym razem, gdy ostatnio było dość deszczowo i chłodniej, a zamierzałam włożyć na siebie coś lżejszego, dramatyzowałam i zostawałam w domu. Jednak nie zawsze mogę sobie pozwolić na szaleństwo zakupowe, więc ubolewam, zadowalając się oglądaniem tych wszystkich obrazków i wmawiając sobie, że w przyszłości będzie mnie na to stać. Która z nas tego nie zna? 

Co o tym myślicie? 




Wszystkie zdjęcia pochodzą z Pinterest

wtorek, 3 lipca 2018

Korektor z Lovely i puder z Wibo


Cześć!
Ostatnio zakupiłam dwa nowe produkty - korektor, w zasadzie kamuflaż, z Lovely i puder sypki z Wibo. Postanowiłam, że je przetestuję i przedstawię na blogu. 


Zacznijmy od pudru.
Nie słyszałam o tym akurat wiele, ale o bananowym było dużo dobrych opinii, wiec stwierdziłam, że temu zaufam. I się nie zawiodłam, ponieważ naprawdę świetnie matuje twarz i utrwala makijaż. Do mojej cery naprawdę się sprawdził, mam mieszaną.  


O tym korektorze tak wiele dobrego się nasłuchałam i naczytałam, no i ostatecznie kupiłam. Jest rewelacyjny! Świetnie wszystko zakrywa oraz kamufluje, dobrze się trzyma na twarzy. Jest fajnym rozwiązaniem na lato, upały, używam teraz często tylko i wyłącznie go, już nie sięgam po podkład. 
Jedyny minut to to, że jest dostępny tylko w jednym odcieniu i to dość jasnym, więc raczej u osób z ciemniejszą karnacją słabo przejdzie. 

A Wy co sądzicie o tych produktach? Mieliście je już w rękach? 

środa, 27 czerwca 2018

Ten jedyny promień


Stało się tak:
Wszystko przewróciło się wspak,
A trwało to zaledwie chwilę.
Przebiegłam moją szczęśliwą milę.
Ujrzałam ten jedyny promień
W słońca promieni całej tonie,
Bo inne były dla mnie obojętne.
Od mojego świata Cię nigdy nie odetnę.

I Czasem tęsknię za tą jasnością,
Przez ciemność lecę do Ciebie pędem.


Jak rozpoczęliście swoje wakacje? Jesteście zadowoleni ze świadectwa? 

środa, 20 czerwca 2018

Garages



Wakacje są już bardzo blisko i za chwilę skończę też gimnazjum, za którym będę strasznie tęsknić, jednak równocześnie cieszę się, że idę do liceum. Poznałam też moje wyniki z egzaminu i jestem zadowolona.
 Chyba za bardzo przeżywam. Trzeba iść do przodu! Co z tego, że już z niektórymi nie będę widzieć się tak często albo po prostu stracę kontakt, poznam nowych ludzi, ale dla najważniejszych zostanę.

Dzisiaj mam komers, na którym mam nadzieję, że będę się świetnie bawić. W końcu te ostatnie chwilę muszę wykorzystać jak najlepiej.
Moją stylizację z komersu zobaczycie kiedy indziej, dzisiaj przychodzę do Was z innym outfitem, dość codziennym oraz idealnym na obecne upały. Bluza jest tylko dodatkiem czy propozycją na chłodniejsze wieczory. 










Top - New Yorker
Szorty - New Yorker
Pasek - Sinsay
Bluza - Bershka
Buty - Born2be


Do następnego!

czwartek, 14 czerwca 2018

Q&A - 100 followers

Dzisiaj, zgodnie z zapowiedzią, Q&A. Trochę zwlekałam z napisaniem i dodaniem tego posta, dużo się ostatnio działo i jakoś mniej czasu przesiadywałam w domu, aby się zebrać i zrobić jakieś chociażby zdjęcia. Nie lubię takich pustych wpisów bez urozmaicenia fotkami.

Na razie skupiłam się na pytaniach dotyczących bloga, gdybym miała odpowiadać na wszystkie, post byłby nieskończenie długi, a ja też sama nie umiem się zmieścić w jednym zdaniu, maks dwóch.


Czy masz jakąś osobę, którą się inspirujesz?

Jednej konkretnej nie mam, ale tak na pewno jest ich wiele, jeśli chodzi o styl ubierania się, czy np. sposób prowadzenia własnego bloga, ale zawsze staram jednak się być w jakimś stopniu inna od reszty i oryginalna. 

Co Cię skłoniło do pisania bloga?

Będąc w czwartej/ piątej klasie oglądałam bardzo dużo polskich youtuberów i sama chciałam prowadzić taki kanał, haha. Nie miałam niestety do tego warunków i byłam za młoda, trochę nieśmiała, więc postanowiłam założyć sobie bloga i po już krótkim czasie pokochałam pisanie. Wtedy jeszcze nikt nie czytał moich wypocin i tamtego bloga usunęłam. Za dużo było tam bzdur. 

Jakie blogi są twoimi ulubionymi/ jakie cię inspirują? itp.

Obserwuję i czytam naprawdę wiele blogów, tych mniej znanych i bardziej popularnych, więc trudno mi wybrać kilka ulubionych. Ale polecę jedną blogerkę: www.paulinye.com
Uwielbiam jej stylizacje i posty z relacjami z wyjazdów, a zdjęcia zawsze są cudowne! Ale lubię też czytać blogi z wpisami o różnych przemyśleniach, tematyczne, te mnie bardzo inspirują i są ciekawe.




Czy chciałaś kiedyś zrezygnować z pisania bloga?

Tak, chciałam, nawet kilka razy. Miałam takie chwile, kiedy brakowało mi siły i weny, też ze względu na okoliczności i wydarzenia, które miały wtedy miejsce. Cieszę się jednak, że nie zrezygnowałam i tu wróciłam, tym ostatnim razem, po kilku miesiącach.

Jak zdobyłaś tyle obserwujących? Masz jakieś takie mini porady dla początkujących?


Jak zdobyłam? Sami się pojawili. Nie jestem typem osoby, która spamuje ludziom w komentarzach pod np. Instagramem, żeby odwiedzili mi to i tamto albo, że się wymieniam obserwacjami, hah. Racja, ja sama czytałam już wiele blogów i zawsze zostawiałam pod spodem link do własnego bloga, ale to już jest w rutynie u każdego blogera, takie wzajemne wsparcie. Tez odwiedzam wasze blogi, jeśli zostawiacie do nich linka w komentarzu. 

Co do rad, to nie mam co się rozpisywać. Najważniejsze jest by pisać z serca, a nie na przymus, czuć, że pisanie jest twoim hobby. Ja też często nie dodaję postów, bo po prostu, najzwyczajniej w świecie nie chce mi się. Lepiej dodać coś dobrego, ciekawego na bloga raz na jakiś czas niż nudnego i pozbawionego co kilka dni. Zresztą potem sama nie nadążam ze czytaniem tych wszystkich nowych wpisów. 
Co też istotne - umieć pisać, bo gdy widzę gafy, błędy językowe, ortograficzne, interpunkcyjne i totalny brak spacji po przecinkach i kropkach, to aż oczy same płaczą. Strasznie mnie to boli, choć nie żebym wmawiała, że sama piszę idealnie, ale chociażby w stopniu znośnym. 

Jak ogarnęłaś bloggera, że twój blog tak pięknie i estetycznie wygląda? 

Trzeba mieć w zapasie trochę czasu i wystarczy się pobawić. Można też pobrać z rożnych stronek gotowe szablony na bloga.


Do następnego!

sobota, 2 czerwca 2018

100 and 500 followers


To nie są duże liczby, ale cieszę się nawet z takich osiągnięć. 
Udało mi się uzbierać tutaj Was stu, a na Instagramie (klik) pięćset i ciągle pracuję, żeby przybywało więcej, choć dobrze wszyscy wiedzmy, że nie ilość jest najważniejsza, tylko to w jaki sposób dążymy do uzyskania swoich celów i czy czerpiemy z tego satysfakcję.


Kiedyś nie sądziłam, że będę miała nawet pięćdziesięciu czytelników, kiedyś to nawet nikt nie czytał moich wypocin, hah, ale to było pięć lat temu. Gratuluję też wszystkim, którzy mają naprawdę dużą liczbę obserwujących, bo wiem, że wiele ich to kosztowało, ale też tym, których mało osób czyta, za poświęcenie i nierezygnowania z dalszego pisania, ponieważ jest to ich pasją oraz nieistotne są dla nich jakieś cyfry. 
Ja jednak lepiej się czuję, wiedząc, że ktoś docenia to, co robię i robię to dla ludzi. Dla siebie mogę pisać w pamiętniku. 


Chciałabym z tej okazji coś zrobić.
Co myślicie o Q&A?
Niejednokrotnie próbowałam stworzyć tego typu post, ale chyba jak dotąd miałam za mało czytelników i nie dostawałam pytań. Możecie je zadawać w komentarzach.


Ja tymczasem się z Wami żegnam i życzę miłego weekendu!