piątek, 10 maja 2019

Majówka w Zakopanym

Nigdy nie miałam okazji być w Tatrach, w Zakopanem, być w Polsce aż tak daleko, jednak w tą majówkę udało mi się odwiedzić te miejsca i spędziłam ją bardzo aktywnie chodząc po tych pięknych górach.


(polana w drodze do Morskiego Oka)

Tak więc byłam tam pierwszy raz, pojechałam z moimi rodzicami i siostrą.

Cztery dni to chyba za krótki czas by zobaczyć jak najwięcej. Udało nam się tylko przejść Dolinę Kościeliską, Chochołowską i dojść do Morskiego Oka. Zresztą, ci co obserwują mnie na Instagramie, już wcześniej i na bieżąco widzieli, gdzie byłam, co robiłam.
Zresztą mam nadzieję, że nie zakończy się to tylko na jednym wyjeździe, oczekuję już kolejnej okazji, bo przyznam, iż bardzo miło spędziłam tam czas, choć nogi po całym dniu chodzenia i wspinania się trochę bolały.



W zasadzie to w samym Zakopanem nie mieszkaliśmy, tylko w Kościelisku, dosłownie zaraz obok Zakopanego. Nic nie szkodzi, bo Zakopane i tak odwiedzić koniecznie musieliśmy, zwłaszcza znaną ulicę Krupówki - sklepy, stragany, pamiątki, knajpy.
Z naszego apartament mieliśmy piękny, centralny widok na Tatry i na Giewont.



Pogoda też nie była jakaś świetna i sprzyjająca, Jeden cały dzień padał deszcz i byliśmy zmuszeni chodzić w błocie i kapturach, dlatego z tej wycieczki nie mam żadnych zdjęć. Jedyne, które sobie zrobiłam to na granicy słowackiej, do której udało nam się dojść z mamą, chociaż kompletnie nieświadomie, hah.



(Morskie Oko)



(Smreczyński Staw w Dolinie Kościeliskiej)

No przyznam, zdjęć nie jest wiele, ale cud, że jakoś udało mi się zrobić takie, aby ludzie nie wchodzili mi w kadr, haha. W tę majówkę były ich tłumy.

A wy w jaki sposób ją spędziliście?

4 komentarze:

  1. Ja majówkę spędziłam w domu z rodziną i bardzo miło wspominam ten czas😊
    Piękne widoki, choć sama to wszystko widziałam na własne oczy, to i tak zdjecia robią wrażenia. Co prawda nie tak duże jak zobaczenie tego na żywo, ale mają swoje uroki.
    Pozdrawiam xoxo
    mój blog-zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ech, jak dawno już nie byłem w polskich górach (no, może poza Wyżyną Krakowsko-Częstochowską ostatnio – ale tam to częściej wchodzi się w głąb do jaskiń niż wspina gdzieś wysoko).

    OdpowiedzUsuń
  3. ohhh kocham góry i kocham ZAKOPANE <3
    zapraszam

    mój blog |KLIK|

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, miłą opinię.
Motywujecie mnie tym bardzo!
Staram się odwiedzić każdy blog.