środa, 12 października 2016

Moja historia z tańcem ☺☺☺

Cześć Wszystkim!
Dziś przedstawię Wam moją historię z tańcem. Jak to się zaczęło? Od kiedy tańczę? Ale też jak wygląda ta moja sprawa z tańcem obecnie itp.

Na wstępie jeszcze zaznaczę, że niestety nie mam żadnych zdjęć :( Wszystkie przepadły, a miałam je na komputerze, ale mi się zepsuł i zniknęły ;(

Okej!
Tańczyć zaczęłam w wieku siedmiu lat i w sumie dobrze, że już wtedy, bo gdyby nie to nie zaszłabym tu, gdzie teraz jestem. Pamiętam dokładnie tą chwilę, kiedy moja mama mnie zachęciła do udziału w zajęciach tanecznych.
Razem z moją przyjaciółką, jej mamą i moją wracałyśmy wszystkie do mojego domu ze szkoły. Była to pierwsza klasa podstawówki - wrzesień. Słoneczne popołudnie. Ja rozmawiałam sobie z przyjaciółką, gdy nagle nasze mamy się odezwały czy byśmy nie chciały tańczyć. Powiedziały nam, że będziemy mieć takie spódniczki jak mają baletnice, wiecie jakie, takie bardzo króciutkie, tiulowe. Ja się tym tak mocno ucieszyłam i razem odpowiedziałyśmy, że bardzo chcemy.
I tak! Dostałyśmy się do zespołu ,,Akcent''. Pamiętam jak byłam ubrana pierwszego dnia zajęć. Jakieś getry, czy tam leginsy w kwiatuszki czy coś takiego, spódniczka, T-shirt i takie papucie w których się chodziło po domu. No papucie, bo baletek jeszcze nie miałyśmy :D
Wiem, że zajęcia bardzo mi się podobały, lubiłam na nie chodzić i uczyć się tańca. Pani uczyła nas przeróżnych ruchów, baletu, układów tanecznych. Miałyśmy każdy inny strój do innego tańca. Jakieś długie sukienki, włosy związywane w koka :D To były czasy! W naszej grupie było sporo innych dziewczyn, z którymi się kolegowałam, ale niestety niektórych już teraz nie ma :/
Wkrótce miałyśmy też swój pierwszy występ! Pamiętam, że troszkę się bałam i byłam zestresowana, no bo przecież pierwszy raz pojawiłam się na scenie, takiej prawdziwej, a nie w szkole czy przedszkolu :D Razem z zespołem tańczyłyśmy ,,Walc kwiatów'', którego ruchy jeszcze pamiętam i byłabym w stanie zatańczyć :) Moja mama ma nawet gdzieś to nagranie z tego występu.
Oczywiście na samym zespole ,,Akcent'' się nie skończyło, bo należałam jeszcze do szkolnej grupy ,,Promyki'', choć tam nie było, aż tyle tańca, dużo śpiewania, ale te ruchy były bardzo proste: jakiś marsz, ręce w górę, w dół itd. :D
Przez kolejne lata wiele występowałam na różnych okazjach: walentynki, dzień babci, dziadka, jakieś festyny itd. I właśnie trzy lata byłam w tym zespole.
Później w 2012 roku przeszłam do starszej i bardziej zaawansowanej grupy ,,Arabeska''. Nasza Pani prowadziła właśnie trzy takie grupy: ,,Akcent'' , ,,Arabeska'' i ,,Bastet''. Teraz jak przeglądam mój stary pamiętnik to pisze w nim, że 18 września były pierwsze zajęcia ,,Arabeski''. Wtedy już nie uczyłyśmy się tylko samych układów, ale również je po części same tworzyłyśmy z pomocą Pani. Były to układy m.in.: ,,Piraci'' , ,,Sny'' ,,Crazy Club'' ,,Pozwól jej odejść''. Z każdym nowym układem występowałyśmy na festiwalu, konkursie w naszym mieście, ale także jeździłyśmy po Wielkopolsce do innych miast. Zdobywałyśmy różne miejsca, wyróżnienia, raz miałyśmy nawet pierwsze miejsce!
W szóstej klasie Pani od muzyki zadała nam projekt - stworzenie układu tanecznego. Wiele osób nie wzięło tego na poważnie, właściwie to tylko dziewczyny z mojej klasy. Ja razem z przyjaciółką i koleżankami stworzyłyśmy czteroosobową grupę ,,Girls Forever Together'' :D Miałyśmy razem wiele wspólnych wspomnień, to były super czasy. Spotykałyśmy się bardzo często na próbach i stworzyłyśmy wspólnie dwa układy :) Pani bardzo się podobały! Występowałyśmy przed szkołą, ale też na jakiejś innej imprezie :D Kupiłyśmy nawet koszulki specjalnie dla układu. Wiadomo, że po ukończeniu podstawówki nasz zespół się rozwalił, poszłyśmy do gimnazjum i musiałyśmy być bardziej poważniejsze ;D
Wracając do wcześniejszego zespołu to nasza Pani uznała, że przydzieli nas, mnie, moją przyjaciółkę i jeszcze jedną dziewczynę, do ,,Bastetu'', ponieważ miałyśmy już po 13 lat, byłyśmy już tak bardziej zaawansowane w tańcu od reszty dziewczyn, młodszych od nas. I w 2015, czyli rok temu, we wrześniu pojechałyśmy zespołem do Niemczech na występy :) Była to z początku fajna wycieczka itd. ale skończyła się dla mnie źle xD W autobusie nocą wymiotowałam :// Ehh.
Niestety pod koniec 2015 roku razem z dziewczynami wróciłyśmy do ,,Arabeski'', nie dlatego, że byłyśmy słabe, z innych przyczyn, ale nie będę ich tu poruszać.

Obecnie w naszej grupie jest siedem osób, naprawdę dużo odeszło. I co jeszcze tu mówić? Jest super :)

Miałam kiedyś taki moment, że chciałam zrezygnować z zespołu, ponieważ zajęcia robiły się nużące, Pani mnie denerwowała, nieprzyjemnie mi się na nie chodziło, a pamiętam nawet, że kiedyś nie poszłam na próbę bo mi się po prostu nie chciało.
Chyba każdy w swoim życiu miał taką załamkę.

Na koniec pierwszej klasy gimnazjum, czyli w tym roku, moja wychowawczyni wiedząc, że ja tańczę razem z przyjaciółką to tak jakby nas lekko wykorzystała i tańczyłyśmy w przedstawieniu dla klas trzecich :D Heh.

Nie uważam, że jestem jakoś świetna w tańcu technicznie, bardziej potrafię wyrażać w nim uczucia, tak mi Pani powiedziała :) Hemm, trochę brakuje mi do ładnego szpagatu czy gwiazdy. Mam trochę kiepską równowagę co do piruetów, ale jeśli mocno zechcę to potrafię zrobić :) Przede mną tak naprawdę jeszcze długa droga, ale co do mojej przyszłości to chyba nie będzie związana z tańcem. To jest hobby :)

Mam nadzieję, że nie zanudziłam Was tym postem, a był on raczej ciekawy :)

Jak Wam się tak przy okazji podoba nowy wygląd bloga?

Do zobaczenia!