niedziela, 11 grudnia 2016

Blogmas#4 Co tak ciepło? / Lubię Biebera?

Cześć!
Wiem, nie było postu przez cztery dni, ale nie miałam bardzo chęci by pisać.

Jestem troszeczkę załamana. Zamiast śniegu i mrozu, jest dziesięć stopni Celsjusza. Z jednej strony fajnie, ale tak już nie mogę się doczekać tej prawdziwej zimy, pięknej, białej. Chyba szanse na to, że śnieg spanie na święta chociażby spadają do zera. Nawet prognoza pogody nie wskazuje na to, żeby moje miasto w końcu pokryło się białą pierzyną. No cóż. Przeżyję te święta, jak zawsze co roku.

Ten weekend był dość miły, jak zresztą czwartek i piątek. Zdobyłam dobre oceny w szkole, jestem bardzo zadowolona z mojej średniej, która wynosi równe 5.0. Mam jeszcze szanse nawet na podwyższenie ocen z niektórych przedmiotów, które wahają się między piątką, a szóstką.
Tak tu opowiadam, się przechwalam, ale po prostu jestem z siebie bardzo dumna. Druga klasa gimnazjum - tu już podniosła się poprzeczka, jeśli chodzi o naukę. Mam nadzieję, że Wam też dobrze idzie w szkole. 
Wczoraj wyszłam nawet na pizzę ze znajomymi i było bardzo miło, a później nocowałam u przyjaciółki. Wróciłam dziś do domu przed 15 z postanowieniem, że od razu biorę się za rysunek i naukę, ale jednak coś nie wyszło. W ostateczności zdecydowałam, że jutrzejsze kartkówki nie powinny być trudne i wstanę rano o piątej. Często tak robię i nie mam do siebie żalu, wolę wstać wcześniej rano, wtedy najlepiej cała wiedza wchodzi mi do głowy.
Jeśli chodzi o mój obecny rysunek nad którym pracuję, w zasadzie jest on na zajęcia plastyczne, to jest to okładka płyty Justina Biebera. Nie jest całkowitym jej odzwierciedleniem. Praktycznie to wzięłam inne zdjęcie.
I tak, muszę się przyznać, lubię Justina, jego muzykę, jestem belieber no i zdecydowałam się właśnie na niego. 



Tak mi idzie. W zasadzie to nic, ale żeby dobrze odwzorować czyjąś twarz trzeba trochę posiedzieć i popracować. Jutro kończę i zobaczę jaką ocenę uda mi się zgarnąć.

Ogólnie to w moim pokoju zaczął już panować trochę taki świąteczny klimat. Jak już wchodzi się do pokoju, to czuć świąteczny zapach. Zaopatrzyłam się w świeczkę o zapachu cynamonowo - pomarańczowym, jest prześliczny. 


Moja lampki też są praktycznie przez cały wieczór zapalone, jak i Św. Mikołaj, który wisi na oknie :D Pamiętam, kiedy byłam mała, to zawsze miałam takiego i w tym roku postanowiłam go sobie również powiesić, tylko od strony podwórka heh.


A u Was też już panuje typowo świąteczny klimat?