czwartek, 3 sierpnia 2017

TEST - Dwie maseczki

Cześć!
Dzisiaj krótki post o dwóch maseczkach, które przetestowałam w ostatnim czasie.
Jest to też ostatni wpis przed moim wyjazdem na tydzień w niedzielę, ale nie martwcie się, piszę już posty na zapas, by Wam coś w ciągu wrzucić ;) 
Co do serii "Back to school", to oczywiście w tym roku także się pojawi. Po moim powrocie do domu już biorę się za zakupy szkolne itd. Szkoda, że został tylko miesiąc wakacji. 
Jakie macie na niego plany?

Powracając do maseczek - tak wyglądają saszetki:


(Zdjęcie troszkę ciemne, bo robiłam je o późnej godzinie, heh)

Jak widzicie: jedna to z Ziaji oczyszczająca, a druga z Perfecty Beauty.
Na pierwszą zdecydowałam się tą z Ziaji, z racji tego, że mam teraz dość tłustą cerę i chyba jest to spowodowane przez te słońce oraz upały. 
Po nałożeniu maseczki lekko mnie szczypało, ale nie postanowiłam zwracać na to większej uwagi, bo liczy się efekt końcowy, który, mogę powiedzieć, był świetny! Na jakiś czas zniknęły mi w ogóle zaczerwienienia na skórze, mniej krostek. Jestem bardzo z niej zadowolona i na pewno będę robić ją częściej.
Co jeszcze ważnego - maseczka się nie wchłania, tylko trzeba ją spłukać po kilkunastu minutach.

Co do drugiej, to już na początku powiem, że jestem kompletnie zawiedziona. Mimo iż jej cena była podobna do pierwszej maski i można ją wykorzystać na dwie aplikacje, to i tak sprawdziła się fatalnie. Tu podobnie mnie szczypało, ale w sumie to nic. Długo się wchłaniała, a rano następnego dnia dostałam kataru i wysypało mnie na twarzy. Możliwe, że coś mnie uczuliło.

Wybaczcie, że bez zdjęć, ale potwierdźcie, że w masce i w mokrych włosach nie wygląda się za atrakcyjnie, haha :D

A Wy testowałyście już te maseczki? Jak się Wam sprawdziły?
Do usłyszenia!