piątek, 19 maja 2017

Kilka ulubieńców

Pisząc właśnie tego posta, na dworze dochodzi do trzydziestu stopni, co jest dla mnie ogromnym zdziwieniem, ale jak najbardziej pozytywnym. Lato przyszło trochę wcześniej, a jest dopiero połowa maja. To jest właśnie powodem, dla którego jestem teraz bardziej wesoła niż kiedykolwiek. Pogoda bardzo potrafi na mnie wpłynąć, ale czasem te upały doprowadzają do szału i wiecznie narzekamy, że jest gorąco i chcemy zimę.  Ja jestem bardzo zadowolona, nie przepadam za zimą i noszeniem grubych swetrów i kurtek, wygląda się czasem naprawdę śmiesznie. Można też w końcu opalić trochę skórę. A jak u Was wygląda pogoda?

Może przejdźmy do głównego tematu postu. W ostatnim czasie znalazło się kilka ulubieńców, więc to czas by napisać kolejny wpis z tej serii. Jest to kilka kosmetyków, trochę muzyki (głównie popowej, bo takiej w zasadzie słucham) i jeden wzruszający film. Ostatnio też troszkę się znalazło u mnie nowych ciuszków, które idealnie nadają się na ulubieńców, ale postanowiłam ich nie pokazywać, bo na pewno pojawią się jeszcze w wielu osobnych postach z outfitami. 

Zatem zacznijmy od kosmetyków. 
Jeden produkt już Wam pokazywałam w jednej z recenzji, a jest to Klips od Lovely. Naprawdę pokochałam te pomadki, choć mam tylko jeden kolorek, ale bardzo często go noszę. Wygląda fajnie i żywo na ustach. Co do tej trwałości, o której wszyscy narzekają, to fakt nie jest jakaś genialna, ale w miarę się trzyma. Mam już ją od miesiąca no i niestety muszę to przyznać. Mimo to jest ona do tej pory moją ulubioną pomadką.


(Jeśli chcecie wiedzieć coś więcej na temat tej pomadki, odsyłam Was tutaj do tego postu - KLIK)

Następnym produktem jest bardzo ładny zapach z Bershki. Wcześniej nie widziałam tam w ogóle żadnych perfum, ale będąc ostatnio w Galerii Krakowskiej, natknęłam się na kilka i w ostateczności wybrałam zapach "Oriental". Buteleczka jest dość mała, ale patrząc na to, ile do tej pory zużyłam perfumu, to uważam, że na długo starcza. Zapach jest też dość intensywny i ciężki, ale jednocześnie słodki.


Teraz czas na produkt od Batiste. Wiele zna tą markę, ponieważ słynie ze swoich suchych szamponów, które naprawdę fajnie się sprawdzają, ale ja tym razem mam zamiar pokazać Wam wygładzający spray zapobiegający puszeniu i elektryzowaniu się włosów. Bardzo go polubiłam, robi to, co ma robić, a moje sianko z głowy zniknęło. Jeśli ktoś ma problem właśnie z puszeniem czy elektryzowaniem się włosów, to gorąco polecam. 


I ostatni komsetyk to najzwyczajniejsza pomadka pielęgnacyjna Baby Lips o miętowym zapachu. Bardzo lubię te balsamy do ust, bo fajnie je nawilżają


Teraz czas na kilka ulubieńców muzycznych. Lubicie te piosenki, czy raczej słuchacie innej muzyki?










A jaki film został ulubieńcem? 
"Azyl"
Przepiękna, prawdziwa, ale smutna historia oparta na faktach. 
Druga wojna światowa, Polska, Warszawa, getto i Warszawskie Zoo.
Nie będę się rozpisywać, o czym dokładnie jest ten film. Lepiej od razu go obejrzeć, nawet nie patrząc na żadne recenzje i nie oglądając zwiastunów. 

Znalezione obrazy dla zapytania azyl

Koniecznie napiszcie w komentarzu, co sądzicie o kosmetykach, muzyce i czy oglądaliście film :)
Wkrótce na blogu znów pojawią się outfity!