sobota, 21 stycznia 2017

,,Harry Potter i Przeklęte Dziecko" // Recenzja // Scenariusz?

Pod choinkę dostałam najnowszą część Harry'ego Potter'a i od razu zabrałam się za czytanie.
Jedyna rzecz, która mnie zdziwiła, to w jakiej formie ta książka została napisana. Jednak nie narzekałam, bo przyznam, że ta mi się lepiej czytało. Wszystko było zrozumiałe i się nie gubiłam. 
Po dłuższym czasie dopiero zauważyłam na okładce u góry książki "pierwsze wydanie scenariusza".


Byłam zdziwiona. Już zrozumiałam, dlaczego cała opowieść została napisana w taki sposób. 

Harry
....
Draco
....
Hermiona
...

Tekst podzielony na akty i sceny. 

Czy mamy się spodziewać produkcji filmowej? Niezbyt. Książka została raczej wydana dla sztuki teatralnej z tego, co mi wiadomo. Podobno nawet nie jest ona nawet ósmą częścią, a raczej wizją pisarki o dalszych losach bohaterów, co by było gdyby w bitwie o Hogwart wygrał Voldemort, co stanie się z dziećmi Ginny, Harry'ego i Draco. 

Jeśli chodzi o moją opinię na jej temat, to jest ona fantastyczna! Naprawdę wchłania, zachęca do dalszego czytania. Skończyłam ją w kilka dni. Co prawda nie ma aż tyle akcji co we wszystkich innych częściach, ale mimo to jest ciekawa. Pewnie wiele z Was już miało okazję ją przeczytać, bo została ona wydana przecież już w październiku, a ja piszę o niej dopiero teraz. 







Chętnie przeczytałabym ja jeszcze raz, ale muszę jeszcze nadrobić wszystkie inne części, co jest dość śmieszne. Niby uważam się za Potterhead, a jednak w rzeczywistości można powiedzieć, że nie znam prawdziwej fabuły. Oglądałam tylko, chyba po kilkadziesiąt razy, każdy film. 

Ogółem to nie lubię czytać, ale tak byłam ciekawa dalszych losów bohaterów. Żałujcie jeśli jeszcze jej nie mieliście nawet w rękach.

A wy jak myślicie? Zrobią film? 
Pochwalcie się w jakim czasie udało Wam się ją przeczytać i co sądzicie!