sobota, 7 stycznia 2017

Mój pierwszy raz na nartach!

Kilka dni temu miałam okazję mieć pierwszy raz narty na swoich nogach.
Otóż wybrałam się we wtorek na wycieczkę szkolną do Jakuszyc. Gdy przybyłam na miejsce powitał mnie piękny, gęsty śnieg. Dawno nie widziałam tyle szczęścia. W moich okolicach jest niestety samo błoto.


Naprawdę dziwnie się czułam mając jakieś szczudły na stopach, do tego kijki no i jedź (co?!). Na początku nie umiałam w ogóle założyć nart, a później zaliczyłam już pierwszą glebę wchodząc pod górkę. Co chwilę się ślizgałam i przewracałam. Ogółem nie narzekałam, fajnie leżało mi się w tym śniegu, ale podsumowując narty biegowe są dość ciężkie i męczące. Jednak nie poddawałam się i cały czas jechałam dalej, byłam jedną z kilku osób, które nie zdjęły nart i poszły do baru.



Moje leginsy termoaktywne sprawdziły się świetnie, tak samo jak bielizna termoaktywna.
W ogóle nie przemokły chociaż tarzałam się w śniegu przynajmniej pięćdziesiąt razy (później też byliśmy na jabłuszkach). Zimno więc mi nie było wcale. Mogłabym spać pod gołym niebem ;) 

Jestem bardzo zadowolona z tego wyjazdu, nie miałam ochoty wracać do domu.
Oczywiście najlepszą częścią każdej wycieczki jest siedzenie i śmianie się w pokojach ;D (Dzięki dziewczyny!)



Pomimo, że ferie mam dopiero od 31.01 to można powiedzieć, że w jakiejś części mam już je zaliczone :)
Na pewno chętnie tam wrócę z tym samym gronem za rok!





Razem z Madzią po prostu kochamy pieski ze Snapchata :D

Jeśli będziecie mieli kiedykolwiek okazję wybrać się na narty, to jej nie zmarnujcie!


PS: Pozdrawiam Magdy cień!