wtorek, 25 lipca 2017

One Year

Przez te jedenaście dni zaniedbałam bloga, mimo że są wakacje i obiecywałam, że posty będą dość często. Chyba takich obietnic nie mogę dawać, bo po prostu jak nie mam weny twórczej, to już nic nie zrobię.
Koniec końców musiałam napisać jakiś post dotyczący roku blogowania, ale nie jest to w sumie do końca prawdą, bo swojego pierwszego bloga założyłam już parę lat temu. Gdy przewiniecie sobie na pierwszy wpis, to zobaczycie datę: 20.02.2015, więc tak logicznie myśląc minęły dwa lata. 
A dlaczego ja uważam, że rok?
Wiele się wydarzyło w 2015 i 2016 i też wiele postów z tamtego czasu usunęłam, robiłam półroczne przerwy i to nie było to samo, co dziś. Byłam młoda i niezbyt "doświadczona", dlatego też tego okresu nie uznaję za bardzo.
Rok minął od mojego pierwszego wpisu po jakiejś kilkumiesięcznej nieobecności, gdzie obiecałam sobie, że już nie będę tak zaniedbywać bloga, że biorę to na poważnie. Pewnie każdy z Was jako dziecko miał różnorodne zmiany co do zainteresowań itd.

Tutaj macie ten wpis - KLIK

Szczerze, to najchętniej bym go usunęła, ale przeczytajcie sobie. Chyba każdy mnie zrozumie, bo przez takie coś przechodził (skierowane do osób również posiadających bloga).

Głównie chciałam podziękować za ten rok, bo właśnie w tym czasie nabiło mi tyle komentarzy i wyświetleń, no i oczywiście obserwujących. Naprawdę nie wiem, co bym zrobiła, gdyby przez ten czas nic, chociaż tak drobnego jak to, nie osiągnęła. Co prawda nie podjęłam się jeszcze żadnej współpracy, ale długa droga przede mną. W zasadzie to dostałam jedną ofertę, z której firma chyba zrezygnowała, nie rozumiem dlaczego. Mniejsza z tym.

Nie mam szczególnego pomysłu na ten wpis, nie mam pojęcia, co pisać i piszę o wszystkim co mi przychodzi na myśl. Nie mam zdjęć, nie wiem jak uczcić ten rok. Myślę, że jeszcze poczekam na większą ilość czytelników, jeśli pozwolicie.

Ja wracam do mojego niestety codziennego leniuchowania, bo za oknem znów deszcz, a Was zostawiam z kilkoma nutami. Uwielbiam taką muzykę.








Do następnego!

8 komentarzy:

  1. Myślę, że na wene twórczą po prostu trzeba czekać, nic na siłe. Jeśli jej nie masz i chcesz napisać dobrego posta, to się nie uda. Każdy tam ma. Życzę dalszego blogowania i jak najczęściej weny twórczej!
    A jeśli chcesz się obserwować nawzajem to zapraszam! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję ci roku prowadzenia bloga :D życzę ci, aby blog przynosił ci dużo radości, abyś miała wiele pomysłów i inspiracji i aby blog przynosił ci wiele sukcesów, które pomogą Ci w jego regularnym prowadzeniu :D pozdrawiam ;)
    https://blogspecjalniedlaciebie.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratulacja roku bloga! :* życzę dalszych sukcesów :)
    Buziaki :*
    allixaa.blogspot.com - klik

    OdpowiedzUsuń
  4. To piękne, że napisałaś taki post, prosto z serca :)
    Brak weny to nic złego, każdy bloger przez to kiedyś przechodził.
    Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratulacje ☺

    Hejka! Będzie mi bardzo miło, jeżeli wpadniesz na mojego bloga i zostawisz po sobie ślad w postaci obserwacji oraz komentarza. ☺ normalbutdidnot.blogspot.com (click)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja też codziennie leniuchuje !
    Zapraszam do siebie kochana <3
    stay-possitive.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratulacje! Mam nadzieje, że za rok wstawisz podobny post tylko wiadome #twoyears :D

    https://martini2000.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, miłą opinię.
Motywujecie mnie tym bardzo!
Staram się odwiedzić każdy blog.