środa, 22 marca 2017

Mój codzienny makijaż - aktywacja / Test kremu BB z Under20 i pudru z Sensique

Cześć!
W końcu myślę, że przyszedł czas na aktywację mojego codziennego makijażu (nie licząc soboty i siedzenia w domu, haha), który jest naprawdę minimalny, szybki i prosty. Nie bawię się w żadne rozświetlacze, cienie i bronzery, i róże. Chodzę do gimnazjum, więc nie powinnam szaleć, ale też nie chcę. 
W tym poście także przetestujemy sobie krem BB z Under Twenty i puder z Sensique, które mogliście widzieć już w jednym z poprzednich wpisów. Ktoś poprosił o ich dokładniejsze zrecenzowanie, już po jakimś czasie używania, a dokładniej o krem BB. 
Więc co? Przejdźmy do rzeczy! 


Tutaj macie moją mordkę bez totalnie niczego. Pozdrawiam moją przyjaciółkę, która mówi, że bez makijażu słodko wyglądam.
Wspomogłam się przepaską, tak aby żadne włosy nie latały mi po twarzy. 

Zaczynamy oczywiście od podkładu, w tym przypadku kremu BB, który nałożyłam gąbeczką z Rossmanna na całą twarz, żeby zakryć wszystkie zaczerwienienia i niedoskonałości.



Zrobiłam Wam również swatch kremu.

Następny jest puder, który także zrecenzuję pod koniec postu. Do jego nałożenia użyłam dużego pędzla.



Tutaj kolejne zdjęcie - po pokładzie i zmatowieniu pudrem.

Kolejny krok to brwi. Moje są bardzo rzadkie i słabo widoczne, a ja bardzo lubię takie wyraziste, ale też nie z przesadą, żeby robić je na czarno kredką, dlatego wypełniłam swoje tylko cieniem z paletki My Secret.


Kolejny produkt to tusz do rzęs z Avon'u. Lekko podkręcam i maluję górne oraz dolne rzęsy. Efekt nie ma być przesadny.



I ostatnia już rzecz, czyli usta. Zazwyczaj tylko nawilżam je jakimś balsamem z Nivei, czy nawet Baby Lips, ale czasem stawię na matową pomadkę z Rimmel'a o lekkim przybrudzonym różowym kolorze. 



I tak oto cały makijaż. Jak mówiłam: szybki i minimalistyczny, bo tylko pięć produktów:
- krem BB Under Twenty
- puder Sensique Matt Finish Powder
- paletka cieni do brwi My Secret 
- tusz do rzęs Avon Super Shock Max
- matowa pomadka Rimmel nr 200 Salute / balsam Nivea Blackberry Shine / Maybelline New York Baby Lips

Jeśli chodzi o krem BB, to uważam, że bardzo fajnie kryje i nie wygląda to przesadnie, jakbym miała kilo fluidu na twarzy, ale raczej naturalnie. Mam też wrażenie takiej nawilżonej twarzy, co też jest na plus. Ogółem myślę, że godny polecenia produkt, tak samo jeśli chodzi o puder. Fajnie matuje skórę i się ona nie świeci. Oba te rzeczy były dość w niskiej cenie, więc jeśli ktoś nie chce dużo wydawać, ale szuka też czegoś dobrego i skutecznego, to polecam te dwa produkty. 


A jak wygląda Wasz makijaż? 

sobota, 18 marca 2017

Powrót do dzieciństwa

Hej!
Ostatnio zauważyłam, że dużo dość jest postów kosmetycznych itd. Czas to zmienić! Ile można nawijać o kosmetykach? 

Często miewamy taki "powrót do dzieciństwa". Znajdujemy gdzieś w zakamarkach szaf nasze stare zabawki, pluszaki i rzeczy, z którymi się nie rozstawaliśmy. Rozmyślamy, rozmarzamy się, chcielibyśmy wrócić do tamtych czasów i nagle stajemy się znów dziećmi. Oglądamy ponownie Kubusia Puchatka, słuchamy Ich Troje i czytamy książkę z dobranockami. Odlatujemy i po prostu nie mamy poczucia czasu. 
Przyznajcie się, że też tak czasem macie.

Mniej obowiązków, brak problemów, więcej czasu na głupoty. To wszystko, czego nam dziś brakuje, było wtedy, w dzieciństwie. 

Ostatnio sięgnęłam po moje stare pamiętniki i śmiałam się z mojego słownictwa, pisma, ortografii i wszystkich historii, które tam zapisałam. Przeglądając komputer natknęłam na stare gry i po chwili zaczęłam w nie grać. 
Wtedy przeżywam jeden z najlepszych chwil w życiu. Wspaniałe uczucie mieć możliwość powrotu do starych czasów, a najlepsze jest to, że nigdy nam się to nie znudzi. 
Jeśli chcecie sie ciut więcej dowiedzieć na temat mojego dzieciństwa to zapraszam do tego wpisu - KLIK



Jaka była wasza ulubiona bajka?
ulubiona książka, dobranocka?
zabawka?

sobota, 11 marca 2017

Haul Kosmetyczny



Ostatnio byłam na zakupach w drogerii i postanowiłam zrobić Wam mały haul. 
Nie jest tych rzeczy sporo, w zasadzie tylko cztery. Można powiedzieć, że dwie takie do pielęgnacji, a kolejne dwie to kosmetyki do makijażu.

Jeszcze tylko wspomnę na początku, że większość tych kosmetyków nie są na razie przeze mnie przetestowane, ponieważ kupiłam je wczoraj, więc nie mogę się o nich za dużo wyrazić, ale jeśli któryś okaże się świetny na pewno pojawi się w ulubieńcach :) 

Zacznijmy od dezodorantu z Rexony, który ma przepiękny, lekki zapach truskawki, nieduszący.
Zawsze w szkole na wf nie miałam dezodorantu w sprayu, no i w końcu musiałam go kupić. Mój wybór padł na ten, bo przemówił do mnie przekonywająco, ta truskawka, róż na opakowaniu i napis "sexy bouquet" hah :D 


Kolejnym produktem jest odżywka Gliss Kur z Schwarzkopfa, którą miałam już wcześniej i się nie zawiodłam. Mogliście już ją widzieć, w którymś z moich poprzednich postów, w ulubieńcach. Naprawdę bardzo fajnie odświeża moje włosy i je regeneruje. Świetnie nadaje się do włosów matowych i łamliwych, czyli moich. Naprawdę polecam! 


Kolejnym produktem już do twarzy jest krem matujący BB z Under Twenty. Kończy mi się mój podkład, który nie jest jakoś specjalnie super i postanowiłam spróbować czegoś nowego, nie drogiego, ale i skutecznego. Postawiłam więc na ten oto krem który podobno świetnie działa antybakteryjnie, nawilżająco, wygładzająco i przede wszystkim matująco. Niby tyle tych zalet porozpisywanych na opakowaniu, ale czy produkt jest faktycznie dobry, to się dopiero przekonam. 
Odcień wybrałam ten najjaśniejszy, żeby jak najlepiej dopasował się do mojej karnacji, czyli jasny beżowy nr 01. Co mnie też cieszy, to to, że tubka jest dość duża, więc starszy nam na długo.


I ostatnim z kosmetyków jest puder z Sensique Matt Finish Powder. Też niestety mój ostatni mi się już dawno skończył i nie był zachwycający, więc próbuję czegoś innego. Może to znalazłam, może nie, jeszcze nie testowałam, ale postawiłam właśnie na ten produkt. 


Macie jakieś doświadczenia z tymi kosmetykami, porady? Dajcie znać w komentarzu!

środa, 8 marca 2017

To wszystko, co masz


• Słoneczny dzień
• Przyjaciel
• Troska 
• Dom 
• Rodzina
• Własne łóżko i pokój 
• Pamięć 
• Świadomość 
• Ciało i dwie ręce
• Marzenia 
• Pomoc 
• Garstka wiecznego pragnienia
• Dotyk, smak, poczucie
• Sam widok
• ŻYCIE

To wszystko, co masz.

Takie błahostki, niezauważalne.
Zobacz je, dopatrz się.
Wyglądają jak jasne latarnie.
Zaprowadzą Cię,
Do szczęścia,
Które jest tuż za rogiem.
Wystarczy wyciągnąć rękę
Chcieć
To wszystko, co masz
Jest przy Tobie.




Dużo ludzi nie zauważa tego piękna życia wokół siebie. Naprawdę warte te wartości dostrzec, nie być szarą myszką i nie żyć w samotności uważając, że to wszystko nie ma sensu. 
A może to ty po prostu sam się dołujesz, sam tego chcesz, pokazać innym, jak ci źle. 



Otwórz się, pokaż lepszą stronę siebie i nie przejmuj się najdrobniejszymi wadami. Nikt nie jet idealny. Jeden ma śliczny uśmiech, drugi ładne oczy.



Zaakceptuj tę świadomość, odłóż na bok wszystkie przykrości, ciesz się chwilą.
Tym wszystkim, co masz.

niedziela, 5 marca 2017

OOTD - March 2017

Cześć!
Na dziś przygotowałam dla Was mały outfit, który myślę, że przypadłby do gustu każdej nastolatce.
Korzystając z pięknej pogody, bo i słońce, i piętnaście stopni, wyszłam na podwórek zrobić w końcu obiecane zdjęcia.
Tak mi było ciepło, że po sesji bluzę musiałam wymienić na bokserkę. Definitywnie wiosna już u mnie zawitała :) 






Szczerze to bardziej pasowałaby czarna skajka, ale ja takiej nie posiadałam, chociaż ta nawet też spoko gra z bluzą.













Kurtka - LHD
Bluza - New Yorker
Spodnie - H&m
Buty - Reebok

środa, 1 marca 2017

Moje dwie nowe nowości kosmetyczne

Cześć!
Jestem bardzo zadowolona z ostatnich dni. Bardzo ciepło, nawet ponad dziesięć stopni, słoneczko. Już czuję wiosnę! Miałam dosyć tych mrozów, zakładania czapek i rękawiczek. Jakoś od razu ma się chęci do życia i dobry humor :) Postanowiłam w przyszłym, czasie, za kilka dni, zrobić dla Was jakiś w końcu outfit, bo jak zwykle tego brakuje na moim blogu.  Zresztą nie o tym ten post. Przejdźmy do konkretów.

Dzisiaj będzie dość krótko.
Ostatnio znalazłam w mojej łazience dwa produkty. Jak to w łazience? Nie mam pojęcia skąd się tam wzięły, aczkolwiek nadal nadają się do użytku i sprawdzają się naprawdę fajnie :) Być może mama mi podłożyła, zawsze to jakoś jest :D 

Pierwszy to peeling do twarzy z Avonu. Głęboko oczyszcza pory, co czuć na twarzy po nałożeniu. Ma też taki przyjemny mentolowy zapach . Daję efekt naprawdę czystej buzi.


Kolejnym produktem jest mgła stylizująca do włosów z Joanny. Bardzo fajnie wygładza mi włosy, nie wyglądają jak mop, ale nie też jak siano :D Każda zna te problemy ;) 
Co prawda na opakowaniu widnieją tylko 2/5 kropek wygładzenia, ale ja dałabym przynajmniej cztery.


Co sądzicie na temat tych kosmetyków? Testowaliście? Jak się na Was sprawdzają?