sobota, 28 stycznia 2017

Zamówienie - sukienkowo.com // Moja stylizacja na połowinki ♥

Już jakiś tydzień nic nie pojawiło się na moim blogu.
Czas to zmienić!
Dziś przychodzę do Was z zamówieniem ze stronki sukienkowo.com , ale także z moją stylizacją na połowinki. 

O tej stronce i sklepie wspominałam już w którymś z poprzednich wpisów - link
____

Moim zamówieniem była błękitna sukienka z wiązaniem na plecach. Cena nie była jakaś ogromna, myślę, że nawet spoko, ale niestety o cenie wysyłki nie wspomniano. Dopiero po wejściu w zakupy można było ją poznać. Po dokładnym zmierzaniu w talii, biuście itd. stwierdziłam, że będzie dla mnie dobry rozmiar xs - czyli ten najmniejszy. Wszystko zrobione - kupiłam. 

Wysyłka była ekspresowa. Zamawiałam sukienkę w środowy wieczór, a przyszła do mnie w piątek w południe. Byłam więc bardzo zadowolona. Paczka ładnie zapakowana, bez problemów z jej otwarciem i śliczna siatka z logiem sklepu. W środku znajdował się także rabatowy kupon na kolejne zakupy.


Po rozpakowaniu moje pierwsze wrażenie było, że to jakaś szmatka, ponieważ sukienka jest z dość dziwnego materiału, którego się totalnie nie spodziewałam. Jednak po ubiorze jej byłam zadowolona, nie rozczarowałam się i sukienka nie różniła też się od tej na zdjęciu. Wydaje się tylko troszkę bladsza. Jednak był pewien minus - odstawała mi trochę przy plecach, czego skutkiem było, że musiałam ją oddać do drobnej poprawki. 

No to w końcu mogę Wam ją pokazać oraz całą moja stylizację na połowinki - imprezę z okazji półmetka nauki w gimnazjum. 

















Makijażu już nie pokazywałam, uznałam to za zbyteczne, a i tak brakowało mi czasu, dlatego zdjęcia też nie są za najlepsze. Robiłam je dosłownie pół godziny przed imprezą. Oświetlenie to totalna klapa i ogólnie warunki. Nie mogłam znaleźć dobrego tła, na którym najlepiej bym przedstawiła moją sukienkę. Zlewa się ona trochę z moją ścianą. 

Nie narzekajmy :D

A wy mieliście już swoje połowinki lub będziecie dopiero mieć? ;) 



sobota, 21 stycznia 2017

,,Harry Potter i Przeklęte Dziecko" // Recenzja // Scenariusz?

Pod choinkę dostałam najnowszą część Harry'ego Potter'a i od razu zabrałam się za czytanie.
Jedyna rzecz, która mnie zdziwiła, to w jakiej formie ta książka została napisana. Jednak nie narzekałam, bo przyznam, że ta mi się lepiej czytało. Wszystko było zrozumiałe i się nie gubiłam. 
Po dłuższym czasie dopiero zauważyłam na okładce u góry książki "pierwsze wydanie scenariusza".


Byłam zdziwiona. Już zrozumiałam, dlaczego cała opowieść została napisana w taki sposób. 

Harry
....
Draco
....
Hermiona
...

Tekst podzielony na akty i sceny. 

Czy mamy się spodziewać produkcji filmowej? Niezbyt. Książka została raczej wydana dla sztuki teatralnej z tego, co mi wiadomo. Podobno nawet nie jest ona nawet ósmą częścią, a raczej wizją pisarki o dalszych losach bohaterów, co by było gdyby w bitwie o Hogwart wygrał Voldemort, co stanie się z dziećmi Ginny, Harry'ego i Draco. 

Jeśli chodzi o moją opinię na jej temat, to jest ona fantastyczna! Naprawdę wchłania, zachęca do dalszego czytania. Skończyłam ją w kilka dni. Co prawda nie ma aż tyle akcji co we wszystkich innych częściach, ale mimo to jest ciekawa. Pewnie wiele z Was już miało okazję ją przeczytać, bo została ona wydana przecież już w październiku, a ja piszę o niej dopiero teraz. 







Chętnie przeczytałabym ja jeszcze raz, ale muszę jeszcze nadrobić wszystkie inne części, co jest dość śmieszne. Niby uważam się za Potterhead, a jednak w rzeczywistości można powiedzieć, że nie znam prawdziwej fabuły. Oglądałam tylko, chyba po kilkadziesiąt razy, każdy film. 

Ogółem to nie lubię czytać, ale tak byłam ciekawa dalszych losów bohaterów. Żałujcie jeśli jeszcze jej nie mieliście nawet w rękach.

A wy jak myślicie? Zrobią film? 
Pochwalcie się w jakim czasie udało Wam się ją przeczytać i co sądzicie!

poniedziałek, 16 stycznia 2017

Uzależnienie...

... - każdy z nas wie, że to zła rzecz, której powinniśmy się pozbyć, jednakże w dzisiejszym świecie jest to można powiedzieć dość niemożliwe z punktu widzenia. Otacza nas tak rozwinięta technologia: smartfony, komputery, tablety. Współczesne dziecko szybciej opanowuje obsługę telefonu niż umiejętność chodzenia. Trochę mi przykro, kiedy na to patrzę i cieszę się, że miałam o wiele lepsze dzieciństwo. 

Sama przyznam, brak internetu jest czasem dla mnie zmartwieniem. Nie mogę wtedy porozumiewać się i pogadać z moimi znajomymi na facebook'u. 
Ostatnio odkryłam dość ciekawą rzecz: wygięcie małego palca u mojej prawej ręki, a powodem tego jest najzwyczajniejsze trzymanie myszki od komputera. Sami sprawdźcie! 

Uzależnienie od palenia, picia alkoholu, pracy, a nawet diety i odchudzania ma zazwyczaj bardzo przykre konsekwencje. Choroby, oddalanie się od własnej rodziny, a nawet śmierć. Trudno mi sobie wyobrazić stratę bliskiej osoby, nigdy tego nie doznałam i współczuję wszystkim tym, którzy niestety to przeżyli. 

Nie uważacie, ze lepiej wyjść sobie na dwór? Słoneczną pogoda, pełno śniegu, frajda na sankach. Szczerze mówiąc to sama mogłabym to zrobić niż pisać dla Was posta. Już skrzywił mi się palec, ostatnio nawet bolały mnie plecy, a Bogu dzięki, że jeszcze nie noszę okularów. 

Tak sobie o tym myślę: piszę o takich rzeczach, dobrze Wam radzę, a jednak chyba w rzeczywistości nie jestem wzorem do naśladowania...

Macie jakieś uzależnienia? A może nie potraficie się do nich przyznać? 

Chciałoby się wrócić do starych lat i nie przejmować się tym, że dziś się jeszcze nie zapaliło, wypiło, weszło na fb, że zjadło się najzwyklejszego pączka, bo "będę gruba". 

____________


środa, 11 stycznia 2017

Sukienkowo.com/ Przegląd

Cześć
Dzisiaj przychodzę do Was z małym przeglądem strony sukienkowo.com
Szukając dla siebie sukienki na moje połowinki, natknęłam się właśnie na nią. Byłam pod miłym wrażeniem.Tak się prezentuje po wejściu:



 Strona oferuje wiele sukienek, ale zauważyłam, że jest to powtarzający się typ, krój sukienki. Spora większość ich jest rozkloszowana, często też tiulowa z koronką. Można powiedzieć, że wszystkie nadają się na typową imprezę okolicznościową. Jednakże, gdy wchodzimy w kategorię "sukienki" mamy przeróżne fasony: od sportowych po codzienne. Być może spowodowane jest to tym, że strona jest dość nowa, bo wprawdzie nigdy się z nią nie zetknęłam. Jednak nie mogę nic jej zarzucić, bo wszystkie sukienki są po prostu prześliczne i nawet warte swoich cen, nie jest zbyt drogo, a każdy pewnie znalazłby coś dla siebie. 









Wiele kolorów, każdy znajdzie swój rozmiar, a czas realizacji zakupu jest naprawdę szybki.
Można także wymienić lub odesłać.

Jestem po prostu zachwycona. Zapewne coś sobie zamówię ;) Jeśli do mnie dojdzie zrobię nowy look ;D 

A Wam jak się podoba stronka? 

sobota, 7 stycznia 2017

Mój pierwszy raz na nartach!

Kilka dni temu miałam okazję mieć pierwszy raz narty na swoich nogach.
Otóż wybrałam się we wtorek na wycieczkę szkolną do Jakuszyc. Gdy przybyłam na miejsce powitał mnie piękny, gęsty śnieg. Dawno nie widziałam tyle szczęścia. W moich okolicach jest niestety samo błoto.


Naprawdę dziwnie się czułam mając jakieś szczudły na stopach, do tego kijki no i jedź (co?!). Na początku nie umiałam w ogóle założyć nart, a później zaliczyłam już pierwszą glebę wchodząc pod górkę. Co chwilę się ślizgałam i przewracałam. Ogółem nie narzekałam, fajnie leżało mi się w tym śniegu, ale podsumowując narty biegowe są dość ciężkie i męczące. Jednak nie poddawałam się i cały czas jechałam dalej, byłam jedną z kilku osób, które nie zdjęły nart i poszły do baru.



Moje leginsy termoaktywne sprawdziły się świetnie, tak samo jak bielizna termoaktywna.
W ogóle nie przemokły chociaż tarzałam się w śniegu przynajmniej pięćdziesiąt razy (później też byliśmy na jabłuszkach). Zimno więc mi nie było wcale. Mogłabym spać pod gołym niebem ;) 

Jestem bardzo zadowolona z tego wyjazdu, nie miałam ochoty wracać do domu.
Oczywiście najlepszą częścią każdej wycieczki jest siedzenie i śmianie się w pokojach ;D (Dzięki dziewczyny!)



Pomimo, że ferie mam dopiero od 31.01 to można powiedzieć, że w jakiejś części mam już je zaliczone :)
Na pewno chętnie tam wrócę z tym samym gronem za rok!





Razem z Madzią po prostu kochamy pieski ze Snapchata :D

Jeśli będziecie mieli kiedykolwiek okazję wybrać się na narty, to jej nie zmarnujcie!


PS: Pozdrawiam Magdy cień!