wtorek, 6 grudnia 2016

Blogmas#3 Mikołajki ❄️❄️❄️

Hej!
Wracam do Was po dwóch dniach już z trzecim blogmasem :) Mam nadzieję, że taki typ postów Wam się podoba. Jeśli tak, to koniecznie mnie zaobserwujcie ;* 

Wszyscy dobrze wiemy, że dziś są Mikołajki! W zasadzie już się kończą ( jest 21.20, kiedy piszę post). Na pewno wiele z Was dostało jakiś mały prezent, słodycze, czy może kilka dyszek od babci ;'P 
Pomimo, że mam już swoje lata ( czternastka to można powiedzieć początki takiego już solidnego dojrzewania nie tylko fizycznego), to nadal czuję w sobie te "dziecko" jakim byłam jeszcze zaledwie kilka lat temu, myślę też, iż większość tak czuje. Chciałoby się powrócić do tamtych lat, kiedy tak z niecierpliwością czekało się na Św. Mikołaja, nie można było usnąć, a nawet czasem próbowało się przyłapać go w nocy :D 
Wiadomo, teraz już tak nie jest i szczerze mówiąc to nawet się nie spodziewam, że coś dostanę, nie zostawiam skarpety, ale przychodząc do domu ze szkoły zawsze na biurku coś leży ( w tym pieniądze, heh). 
W sumie to chciałabym Wam pokazać, co dostałam. Może nie jest to wiele, ale zawsze coś. 


Frugo, gumy rozpuszczalne i ciastka plus coś do twarzy z Garniera ( jeszcze wcześniej to kasę dostałam :D ). Szczerze mówiąc, sama się do tego przyznaję, to troszkę jestem uzależniona od słodyczy i muszę się ograniczać, więc też w sumie dobrze, że nie dostałam tego więcej w tym jakiejś czekolady. A żel do twarzy naprawdę mi się przyda, bo ostatnio kończy mi się mój tonik i pianka. Chętnie go sobie przetestuję, tym bardziej że jest na moją cerę.

Jeśli chodzi o moje gimnazjum to jest niestety tak biedne ( albo szkoda im wydawać kasę na jakieś dzieci) i jedynie, co dostałam to cukierka od mojej pani wychowawczyni. Przynajmniej ona się o nas troszczy :D 

Fajnym prezentem był też śnieg, który pięknie prószył rankiem, kiedy szłam do szkoły, ale niestety później już stopniał, co mnie troszkę zasmuciło. No cóż. Kiedyś na pewno się go doczekam.


A wy co dostaliście na Mikołajki? A może już z tego wyrośliście?