środa, 31 sierpnia 2016

Back to school: makijaż, moje rady i recenzja kosmetyków

Cześć Dziewczyny!
Dzisiaj jest post typowo dla Was, ponieważ jest to poradnik makijażowy :) Pokażę moją propozycję makijażu do szkoły, a także dam kilka rad co do jego wykonywania. Zrecenzuję także nowe kosmetyki, które ostatnio zakupiłam i powiem czy są warte zakupu.

Jest to ostatni wakacyjny post niestety :( Jutro zaczyna się już szkoła i nauka i chciałam dodać jeszcze kilka słów odnośnie tego zanim przejdę do głównego tematu.
No właśnie, zacznie się nauka i dlatego wpisy nie będą pewnie tak często jak teraz - latem. Mogą się pojawiać czasem nawet co półtora, dwa tygodnie, ale powiedzmy sobie, że będę się starać wrzucać je jak najczęściej! Oczywiście teraz na początku jeszcze nie będzie takiego zakuwania, ale w październiku i listopadzie zaczną się sprawdziany. Postaram się sobie to wszystko jakoś rozplanować i wrzucać wpisy mniej więcej regularnie i niezbyt rzadko. Polecam się mieć mnie na snapie, bo tam będę też mówić, kiedy będzie nowy post- dla tych niecierpliwych. Dobrze wiemy, że nie tylko ja mam naukę, każdy z nas, Nie będzie też tak wielu outfitów, a o lookbookach to można prawie zapomnieć, ale będę walczyć :D Natomiast teraz mam dużo pomysłów na wpisy, zwłaszcza urodowych, więc będę pisać na zapas ;) To tyle.

Przejdźmy do konkretów!
Tak jak mówiłam przedstawię Wam makijaż do szkoły, moją propozycję. Nie jest to też makijaż inny niż ten, który normalnie wykonuję, kiedy wychodzę z domu.
Chciałam to pokazać w formie filmiku, ale coś się zchrzaniło i musiałam zrobić screeny i je później edytować.
Wszystkie kosmetyki, których użyję wypiszę na dole pod koniec postu. Nie są też one zbytnio drogie więc nie martwcie się, że na makijaż będziecie musiały zmarnować kupę kasy.
Zapraszam!

Zaczniemy od bazy, a raczej od kremu na trądzik, który można używać pod makijaż i jest to świetna sprawa :) Jest on z ISANA young i świetnie działa także antybakteryjnie. Kupiłam go w Rossmannie. Taka mała tubka, zaledwie 15 ml, starczy naprawdę Wam na długo.


Wsmarowałam go tam gdzie pojawia mi się najwięcej pryszczy, czyli na brodzie i czole.

Teraz czas na podkład. Wiele się ostatnio mówi o tak zwanych gąbkach do makijażu - Beauty Blenderach (mam nadzieję, że dobrze napisałam). Podobno świetnie się nimi wklepuje podkład itd. Ja jednak nie mam zamiaru kupować takiej gąbki za kilka dych, więc znalazłam takie gąbki z firmy Beauty For You w Rossmannie, które są o wiele tańsze, a tak samo działają. W opakowaniu jest ich aż sześć to starczą nam na długo. Naprawdę polecam je kupić, bo są super :) Podkładu, którego ja używam to podkład z Rimmel London Stay Matte. Odcień to 100 ivory. Świetnie maskuje niedoskonałości. Siostra mi go dała i trafiła w dziesiątkę! Ma idealną barwę do mojej skóry. Myślę, że jak na pierwszy raz dla dziewczyn, które zaczynają się malować jest super. Można go znaleźć m. in. w Naturze. Pamiętajcie jednak aby wszystkie kosmetyki dopasować idealnie do swojej skóry i odcieniem, i również działaniem.


Pamiętajcie, żeby przed użyciem gąbki dobrze ją zmoczyć, aby nie pochłonęła zbyt dużo produktu.


Na nałożenie całej twarzy użyłam tylko dwie kropelki podkładu i tyle starczy :) Nie wsmarowujcie też tego podkładu tylko delikatnie wklepujcie gąbką. Jeśli niestety nie macie gąbki to i tak musicie wklepywać, dzięki temu nie będziecie miały później efektu maski i o wiele lepiej będzie to wyglądać niż gdybyście wsmarowały.



Tutaj pokazałam Wam jak wygląda gąbeczka po użyciu i kiedy ją umyłam starannie mydłem i wodą. Starajcie się jednak jak najmniej zostawiać tego podkładu na gąbeczce, żeby go czasem nie zmarnować, zwłaszcza gdy podkład jest drogi.

Tutaj jeszcze podkładem tuszowałam moje wory pod oczami, czy tam sińce, ponieważ tego dnia były mocno widoczne. Chyba się nie wyspałam :D

Teraz czas na korektor! Ja, którego używam jest z essence, odcień 01 Matt Sand w sztyfcie. Jest on ciut ciemniejszy od podkładu, ale gdy się dobrze wklepie jest niewidoczny :) Tutaj już pominęłam jak go nakładałam, ale używam go by zatuszować m. in. moją ogromną żyłę nad powieką czy drobne krosty, zaczerwienienia, a także nakładam go na powieki by oczy nie były takie znużone i zmęczone. Wiem, że od tego są odpowiednie korektory pod oczy i na powieki, ale tego nie szkoda użyć, a nie chcemy wydawać na makijaż nie wiadomo ile kasy.


Teraz puder. Ja używam z Sensique Matt Finish Powder. Jest to puder prasowany, świetnie utrwalający makijaż o numerze 01. Utrwalenie całego podkładu pudrem jest konieczne zwłaszca u osób o tłustej cerze. Polecam go także kiedy są upały, by czasem makijaż nam nie spłynął z twarzy.


Tutaj używam gąbeczki i także wklepuje. W tym makijażu nie używam też pędzli aby suma wszystkich produktów była jak najmniejsza.

Teraz jeszcze przed nałożeniem szminki używam pielęgnacyjnej pomadki z Nivei o zapachu miodu i mleka :)

Przyszedł czas na brwi. Ja używam i ostatnio kupiłam cienie do brwi z MySecret i sprawują się wspaniale! Ładnie podkreślają i mamy aż cztery odcienie do wyboru. Pigmentacja nie jest tak duża, co jest wielkim plusem i mamy jeszcze w zestawie taki jakby pędzelek. Oczywiście przed jeszcze nałożeniem wyrwałam zbędne włoski pęsetą, ponieważ miałam regulowane brwi u kosmetyczki to nie chcę żeby znów były takie krzaczaste :D Już przyzwyczaiłam się do bólu wyrywanie podobnego do uszczypnięcia ;)



Pokazałam Wam także odcień, którego użyłam. Nie jest aż tak ciemny i ładnie wygląda na brwiach. Nie chciałam też mieć czarnych brwi więc wybrałam z tych dwóch jaśniejszych. Szkoła to też nie wybieg czy casting na modelkę więc makijaż starałam się zrobić jak najbardziej naturalny. 
Polecam te cienie, ponieważ długo się trzymają na brwiach i jestem nimi zachwycona.

Zbliżamy się ku końcowi. Teraz czas na maskarę. Obecnie używam tusz z Avonu ColorTrendy. Jest ona oczywiście czarna i delikatnie podkreśli Wasze rzęsy. Niestety nie można jej zdobyć w normalnej drogerii itd. Zamawia się ją u konsultantek Avonu. Jeśli macie jakąś znajomą, kogoś z rodziny, kto właśnie zamawia te wszystkie produkty to możecie spytać o magazyn z kosmetykami Avonu i poprosić o zamówienie. Aczkolwiek nie każę Wam kupować dosłownie tej maskary, bo jest wiele innych w drogeriach, np. z Rimmel.


I dam Wam jeszcze taki trick na malowanie rzęs. Jeśli boicie się, że zaraz umażecie się tym tuszem i będą plamy to ja najczęściej robię tak, że najpierw maluję górną powiekę rzęs, a następnie wkładam tak jakby tą szczoteczkę pomiędzy powiekami i lekko mrugam. Dzięki temu efekt jest naturalny i nie trzeba się bać, że zaraz się gdzieś wyjedzie za oko. Nie wiem czy dobrze wytłumaczyłam i zrozumiale, ale może patrząc na powyższe zdjęcie skumacie :)

Teraz ostatni produkt, czuli szminka :) Nie jest jakaś rewelacyjna, ale ładnie wygląda i mogę wam ją polecić. Obecnie również słynne są płynne pomadki Kylie Jenner i to co ja Wam pokażę to coś w tym stylu tylko minus jest taki, iż kiepsko wysycha i bałam się trochę, że kiedy będę coś jeść pomadka zostanie na bułce. No, ale cóż. Zawsze można to potraktować jak błyszczyk, tylko dłużej się utrzymujący na ustach :D Jak ostrożnie jadłam to prawie nie było widać śladów xd Kolor szminki jest bardzo podobny do koloru moich ust, więc efekt jest bardzo naturalny. Pomadka jest z Essence.


A teraz moja twarz przed nałożeniem makijażu i po ;)


Haha, co do tej ręki to machałam do telefonu, no bo miał być film.

Makijaż zajmuje niecałe dziesięć minut i jest bardzo łatwy.

KOSMETYKI:
Krem pod podkład - ISANA young, Rossmann - kilka złotych (nie pamiętam ile dokładnie)
Podkład - Rimmel London, Natura - 21, 90 zł
Gąbki - Beauty For You, Rossman - 4, 99 zł
Korektor - Essence, Natura - kilka złotych
Puder - Sensique, Natura - kilka złotych
Pomadka pielęgnacyjna - Nivea, Rossmann - 6-7-8 zł
Cienie do brwi - MySecret, Natura - 12, 99 zł
Tusz do rzęs - Avon - kilkanaście złotych
Szminka - Essence, Natura - 8, 99 zł

Łącznie około: 90 zł

Tak, tak. Prawie sto złotych, ale to są naprawdę tanie kosmetyki :) Wejdźcie sobie do jakiejkolwiek drogerii i popatrzcie na stoisko z kosmetykami powiedzmy z Loreal. Tam podkłady kosztują do 60 zł i tak samo tusze do rzęs czy szminki :) Pełen makijaż, czyli róż, bronzer itd. może kosztować nawet 500 zł, więc 90 zł na makijaż to dobra i niska cena :)

To już wszystko w dzisiejszym poście.
W następnym możecie oczekiwać ulubieńców, jakiś outfit, więc już na przyszłość zapraszam ;D

Wszystkie moje social media, haha, możecie znaleźć na prawym pasku.

Miłej nauki w roku szkolnym 2016-17 :D

Pa! :*

sobota, 27 sierpnia 2016

Back to school: Lookbook szkolny

Cześć!
Dzisiaj mam dla Was lookbook szkolny, który także pojawił się w zeszłym roku, ale wtedy były tylko trzy outfity, a dzisiaj mam aż cztery! Są to moje propozycje ubioru do szkoły.
Zdjęcia są robione na naszej ulubionej, żółtej ścianie w pokoju :D Miało być na innej, ale znów jakoś tak wyszło, że nie.
Zaczynajmy!

Pierwszy outfit jest moim ulubionym :) Bardzo lubię w nim chodzić i często go zakładam. Mam tu ubraną koszulkę z Croppa i spodnie z Bershki, a także buty z Reeboka. Bardzo lubię ten T-shirt, ma fajny wzór i napis 'Hello There'. Zapomniałam o bluzie, którą także kupiłam w Croppie.









Wyglądam na tych zdjęciach jak jakieś sesszyn profeszyn :D I te miny :D No nieważne...

Kolejny outfit składa się z tych samych spodni, butów, ale zmieniłam koszulkę na ciepłą bluzę z New Yorkera, którą pokazywałam Wam zeszłego roku w Jesiennym Haul'u. Mam tu także niebieski plecak z karmelowymi dodatkami z Croppa.






Jeśli chodzi o moje włosy na zdjęciach to razem z siostrą wpadłyśmy na pomysł, żeby włączyć wiatrak, który będzie mi rozwiewał te pukle :D Uznałyśmy, że byłoby to bardziej efektowne ;)

W kolejnym outficie mam na sobie T-shirt z Croppa (wiem, chyba mam dość dużo ubrań z tego sklepu), leginsy z Ideal i buty Converse.






Na koszulce natomiast tkwi napis: 'Never Follow The Rules'


Ostatni outfit składa się tylko z ubrań kupionych w sklepie Moodo. Bardzo go lubię. Na zdjęciach mam na sobie spodnie, które pokazywałam Wam w ostatnim Haul'u.




OUTFIT I
Koszulka - Cropp
Spodnie - Bershka
Bluza - Cropp
Buty - Reebook

OUTFIT II
Bluza - New Yorker
Spodnie - Bershka
Buty - Reebook

OUTFIT III
Koszulka - Cropp
Leginsy - Ideal
Bury - Converse

OUTFIT IV
Bluza - Moodo
Spodnie - Moodo

To na tyle w dzisiejszym poście :) Mam nadzieję, że moje propozycje na ubiór do szkoły Wam się spodobały. Zostawcie swoją opinię na dole, klikając w odpowiedni kwadracik :) 

Dziękuję ponownie za zrobienie zdjęć mojej fotografce - siostrze Alicji :*

Zapraszam na Instagrama, Snapchata i Aska :)

Do zobaczenia!

:D :D :D

poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Back to school: przybory szkolne

Cześć :)
Dzisiaj znów wracamy do serii z 'Back to school'. Tym razem mam dla Was haul z przyborami szkolnymi. Nic nie przedłużając zaczynajmy.

Zacznę od plecaka.
Co roku w biedronce są plecaki z nike, puma itd. Ja korzystając z tej okazji chciałam sobie kupić czarny z adidasa, ale nie było :( Dlatego wybrałam o taki z pumy. Jest dość duży, bez problemu zmieszczę tam wszystkie książki, zeszyty, śniadanie a nawet worek na w-f ! Jest bardzo dobry jakościowo, ale co mnie jedyny zmartwiło to to, że nie ma bocznej przegródki na butelkę :D Ale to tylko taka błahostka.
Kosztował on jedynie niecałe 60 zł, więc to bardzo niska cena i opłaca się kupić. Na pewno jest oryginalny i sprawdzałam to z dziesięć razy ;)


W zeszłym roku miałam plecak z Croppa, ale był on dość mały i nie zawsze tam wszystko zmieściłam, więc ten to chyba będę nosić, kiedy jest mniej lekcji :)

Teraz miałam dylemat, czy pokazać Wam moje buty od w-f, ale uznałam, że po co. Nie ma w nich nic ciekawego, bo są to po prostu czarno-białe tenisówki, można powiedzieć, że podróby Converse no, ale cóż.

Worka do w-f wam niestety nie pokażę, bo jest to zwyczajna szmatka, a jakiegoś nowego, fajnego nie znalazłam ://

Teraz mój piórnik.
W tym roku postanowiłam nosić mojego słodkiego koteczka!
Wygląda dosłownie jak przytulanka i pamiętam jak raz nauczyciel mi powiedział, że mam ją schować do plecaka :D
Nie powiem Wam niestety, gdzie możecie taką znaleźć i za ile, ponieważ dostałam ją od cioci już bardzo dawno temu.
Miejsca w środku nie ma za wiele, ale zmieści wszystkie najpotrzebniejsze przybory: długopisy, ołówki itd.

Nadszedł czas na pierdółki :D
Najpierw pokażę Wam zakreślacze, którymi się niestety zawiodłam :(



Jak widzicie na drugim zdjęcium ten mazak nie jest pomarańczowy tylko biały i nie pisze :/ Trząsałam i różne rzeczy robiłam, ale nic, nie działa.
Kupiłam je za niecałe 5 zł i są tak za przeproszeniem do dupy. Ehh. Nie wiem, co zrobić, czy je wymienić czy co. Może macie jakieś rady?

Kupiłam także korektory, ponieważ jestem gafą i często coś przekręcę w zdaniu czy w wyrazie. Dlatego jest mi potrzebny. Było ich aż trzy w jednym opakowaniu chyba za 7 zł.

W jednym korektorze jest 12 metrów, więc dość sporo, ale ja myślę, że i tak szybko je zużyję.

Kupiłam również długopisy, bo samych wkładów nie opłaca się kupować, są zbyt drogie. Dlatego wybrałam opakowanie trzech długopisów i mam nadzieję, że starczą mi na cały rok. Dwa długopisy są z niebieskim wkładem, a jeden z czarnym, więc bardzo praktycznie. Kupiłam je za niecałe 7 zł.


Do szkoły są też potrzebne nalepki, a bardziej potrzebują ich zeszyty aby móc się podpisać :) W biedronce w moim mieście nie znalazłam takich zwykłych bez żadnych wzorków, pomimo że w ulotce były. Widziałam tylko takie jakieś z księżniczkami, Spider Manem itd. Zdecydowałam się wybrać w końcu takie z Myszką Minnie, bo uznałam, że te są jeszcze do zniesienia :D


Teraz pokażę długopisy żelowe, których nie kupiłam w biedronce, a dostałam od cioci i to jeszcze niemieckie xD Jest ich aż trzydzieści, bardzo dużo kolorów! Testowałam już je i są świetne, bardzo ładnie piszą. Nigdy jakoś nie byłam właśnie przekonana do długopisów żelowych, ale gdy właśnie te dostałam to mi się bardzo spodobały. Niestety tutaj też Wam nie podam ceny i gdzie można znaleźć

W tym roku postanowiłam sobie kupić kalendarz szkolny. W biedronce było ich mnóstwo i mnie najbardziej zauroczyły takie flamingi:

Jest on naprawdę śliczny! Kupując go miałam myśli o tym, że dobrze by było zrobić sobie taki plan, po prostu rozplanować sobie dzień. Niektórzy znają to, że nie ma czasu czasem na naukę, ponieważ ma się jakieś zajęcia dodatkowe po południu i trzeba sobie zrobić plan tak aby tego czasu nam starczyło. I ja właśnie z taką intencją kupiłam ten kalendarz, ale też dlatego, że przyznam się szczerze często zapominam o zadaniu domowym czy kartkówce :/ Niestety. I w tym kalendarzu będę sobie wszystko zapisywać i mam nadzieję, że nie zapomnę xD Będę również pisać o postach i pomysłach na wpisy :) 
Ten kalendarz kosztował 20 zł, nie jest to aż tak drogo, ale uważam, że warto zainwestować.

W tym roku szkolnym będę miała zajęcia plastyczne. Oczywiście w zeszłej klasie też je miałam, ale także dodatkowo muzyczne i informatyczne. W drugiej klasie gimnazjum w mojej szkole jest taka możliwość wybrania sobie zajęć artystycznych spośród plastyki, muzyki i teatru. Ja trochę żałuję, że wybrałam plastykę, bo szczerze mówiąc nie lubię rysować i to jeszcze na dodatek na siłę, zmuszając się, ale jakoś na koniec roku miałam szóstkę, co świadczy o tym, że mam talent.
Teraz wybrałabym zajęcia muzyczne, ponieważ nawet jeśli się fałszuje, śpiewa samym przed całą klasą i czyta z kartki to dostaje się szóstkę :) Tak miałam w zeszłym roku. No, ale cóż. Wybrałam już plastyczne i trudno.
W tym roku na pewno nie będzie można samymi kredkami rysować, bo tak robiłam rok temu, dlatego kupiłam sobie w biedrze pastele olejne za tak jakoś 8-10 zł, nie pamiętam dokładnie.

Musiałam też sobie zainwestować w nową teczkę, ponieważ ze zeszłego roku już jest zniszczona. Nie polecam wam kupować takich papierowych, bo po roku już są do wyrzucenia. Na szczęście nie musiałam kupować, ponieważ okazało się, że moja siostra młodsza ma teczkę, której nie używa.


Ta teczka na pewno mi się tak szybko nie zniszczy bo jest z kartonu i na rzepę :) Niestety tutaj też nie podam ceny.

Teraz czas na ZESZYTY Czyli moja ulubiona kategoria :D
Zawsze w biedronce są ładne, kolorowe i tanie! Te z cienką okładką kosztowały nawet nie 2 zł!
Można było też kupić takie już podpisane do poszczególnych przedmiotów, które mają też dodatkowo w środku małe pomoce naukowe :) 
Do matematyki ja zawsze wybieram taki duży brulion za 5 zł. W takim mi się najlepiej pisze i robi rysunki geometryczne. 





Przybory kupione w Biedronce:
Plecak - 57, 90 zł
Zakreślacze - 4, 49 zł
Korektory - 6, 99 zł
Długopisy - 6, 99 zł
Kalendarz - 19, 99 zł
Pastele - 8-10 zł
Zeszyty - 1, 29 zł
Brulion A5 - 1, 99 zł
Brulion A4 - 4, 99 zł

To tyle w dzisiejszym poście :) Mam nadzieję, że Wam się spodobało! Zostawcie swoją opinię klikając w odpowiedni kwadracik.

Zapraszam na Instagrama, Snapchata i Aska :)

Do zobaczenia!