niedziela, 24 lipca 2016

Eksplozja

Cześć Wszystkim tym, którzy tu żyją, którzy czytają ten post, którzy byli tu cały ten czas i każdego dnia odwiedzali ten blog, ponieważ oczekiwali na kolejny wpis, który być może już nigdy by się nie pojawił, a jednak jest. Witam.

Nie było mnie tutaj 9 miesięcy podajże i tak nagle znikąd się pojawiam, spadam z nieba. Nie będę teraz tłumaczyć czemu mnie nie było, czemu usunęłam bloga w listopadzie i z powrotem go przywróciłam w styczniu.
Dla niewiadomych:
Blog cały czas istniał od stycznia, można go było odwiedzać, czytać.
Mogę Wam tylko wytłumaczyć dlaczego pojawia się ten post.

Ja mam tak w życiu, że jakiś okres coś mi się podoba, szaleję za tym, a potem uważam to za głupotę i myślę sobie jak ja tak mogłam i tak ciągle w kółko. Dość podobnie jest z tym blogiem.
Kiedy pisałam w zeszłym roku miałam czasem takie zniechęcenie do pisania, naprawdę pomimo tego, że uwielbiam to robić. Później przestałam pisać z pewnej przyczyny być może, której znów się teraz obawiam, ale też dlatego, iż byłam zmęczona troszkę pisaniem. Dzisiaj do tego wracam, bo tęsknię za pisaniem postów, bo znów mi się to podoba.

Nie wiem nawet czy ktoś mnie pamięta oprócz znajomych czytających ten blog. Chyba nawet znacznie zmieniłam się wyglądem. Możecie sobie porównać zdjęcia ze starych postów z moim obecnym, które jest na prawym pasku.
Wiele się też wydarzyło przez ten czas mojej nieobecności i ja z chęcią o wszystkim bym napisała, ale zajęłoby to naprawdę sporo czasu, a Was to bym chyba na śmierć zanudziła.
Mam wiele pomysłów na nowe wpisy, outfity i inne. Jest to m. in. relacja z mojego pobytu za granicą na wakacjach lub haul z tych wczasów, ale myślę, że zbyt mało rzeczy tam kupiłam by go zrobić.
Ale jeśli tylko chcecie będę pisać kolejne posty. Zobaczę czy będzie dość wystarczająco wyświetlań na tym poście, albo po prostu możecie się podzielić swoim zdaniem w komentarzu.

Chciałabym jeszcze coś dopowiedzieć, jest to szczególnie słowo skierowane do moich znajomych ze szkoły, z klasy.
Skoro myślicie, że najlepszym wyjściem jest naśmiewanie się z drugiej osoby, bo robi to co kocha to się mylicie :) Może warto by było się zastanowić nad tym co się robi. Każdy z nas ma jakieś swoje hobby. Krzywdy wam nie robię, tylko wy mi. Serce mnie bolało, bo nie mogłam spełniać swojej pasji z powodu takiej bredoty. Wielkie halo, bo Zosia pisze bloga. Od razu trzeba nazywać ją ,,Badylem'', zrobić fanpage na fejsie i mnie zablokować tak abym nie miała do niego dostępu. Myślicie, że nie wiem co tam się działo na tej grupie? :) Edytowanie moich zdjęć i inne żałosne, ale jednak łamiące serce rzeczy. Mam uczucia.
Nie mam pojęcia, co daje takie nabijanie się z kogoś. Ją lubię prowadzić bloga, a to, że ktoś nie lubi albo uważa to za śmieszne to nie musi się tym dzielić tylko niech to zachowa dla siebie.
Wiecie jakie jest rozwiązanie?
Albo akceptujcie to, że piszę bloga i jestem jaka jestem i nie wyśmiewacie się lub wychodzicie stąd i też się nie wyśmiewacie. Musi być jakaś zgoda. Ja Wam nie przeszkadzam w realizacji swoich pasji to też nie przeszkadzajcie mi. Nowa klasa, szkoła i już się zawiodłam, a myślałam, że naprawdę spoko tu osoby poznam. I na koniec serdecznie poproszę o usunięcie tego żałosnego fanpage.
Dziękuję.

Wypowiedziałam się na dziś.
Dla spostrzegawczych zmieniłam trochę wygląd tej strony.
Tak jak mówiłam:
Jeśli tylko chcecie będą posty, outfity itd. To zależy od was. A jeśli znów ta będzie durna beka to kończę z tym.
Założyłam instagram i snapchat, więc zapraszam :)
Instagram - xzossiax
Snapchat - zosia.adamuss23

I ostatnia sprawa.
Nie pytaj mnie Wiktor w nowym roku szkolnym kiedy nowe posty ;)

Pa :*


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz, miłą opinię.
Motywujecie mnie tym bardzo!
Staram się odwiedzić każdy blog.